Sophia poczuła się nieco nieswojo i instynktownie zerknęła w lustro, by ujrzeć za sobą wysoką, imponującą sylwetkę.
Jego rysy były niezwykle wyraziste, a ostre, jastrzębie oczy kryły w sobie subtelne ciepło, które sprawiało, że wydawał się nieoczekiwanie przystępny.
– Panie Sterling, co pan tu robi? – wyrzuciła z siebie z zaskoczeniem Sophia.
Richard delikatnie uwolnił jej włosy z zamka błyskawicz






