Sophia wzięła swój sok, uśmiechnęła się szeroko do Lucasa i rzuciła kpiąco: – Chyba znowu cię rozpieszczam.
Po tych słowach ostentacyjnie chlusnęła na niego napojem.
Emily natychmiast stanęła przed Lucasem i zawołała: – Sophiio, to miejsce publiczne. Nie przesadzaj.
Jej wybuch natychmiast przyciągnął uwagę wszystkich; wkrótce ludzie zaczęli się gapić, a ich oczy błyszczały z ciekawości i oczekiwan






