Sophia spojrzała na mężczyznę przed sobą, myśląc: „A więc tak wygląda towarzyskie samobójstwo, co?”.
Zerwała się na równe nogi.
Jednak poruszyła się zbyt gwałtownie, a ponieważ lichy stołek ledwo ją utrzymywał, straciła równowagę i przechyliła się na bok.
Właśnie gdy miała upaść twarzą na ziemię, para silnych rąk oplotła jej talię i pociągnęła do tyłu.
Jej klatka piersiowa zderzyła się z jego twar






