Sophia dźwignęła się na łóżku i wykręciła numer Annabelle.
– Annabelle, wychodzę ze szpitala. Możesz załatwić dla mnie papiery z wypisem? – powiedziała Sophia.
Nie miała zamiaru dawać Margaret kolejnej okazji, by ją dręczyła.
Późno w nocy Sophia wypisała się ze szpitala, a Annabelle szybko odwiozła ją do domu, aby mogła odpocząć. Ale Sophia nie była z tych, co siedzą z założonymi rękami i nic nie






