Oczy Emily zaszły niewylanymi łzami, ale nagle dostrzegła świeżą malinkę ukrywającą się za uchem Lucasa – ślad, który z pewnością nie należał do niej.
Jej oczy rozszerzyły się, a wściekła fala zazdrości uderzyła w nią i wezbrała w jej piersi.
Stanęła na drodze Lucasowi, rzucając mu oskarżycielskie spojrzenie. Naciskała: – Lucas, czy ty naprawdę spędziłeś zeszłą noc, pracując po godzinach?
Lucas pr






