W laboratorium Instytutu Pionierów Sophia poruszała się w gąszczu sprzętu naukowego, mając na sobie bezpiecznie założone okulary i maskę ochronną.
Otaczali ją współpracownicy, z których każdy tryskał entuzjazmem do badań, a od czasu do czasu zatrzymywali się, by porozmawiać o swoich najnowszych wynikach danych.
Wszyscy tutaj byli szczęśliwie odcięci od całego chaosu panującego w świecie zewnętrzny






