Billy opadł z powrotem na łóżko, sapiąc i ledwie łapiąc oddech.
Wydusił z siebie: "Próbujecie mnie tym zabić?"
Lucas wstał, otrzepał dżinsy i powiedział: "Wrzuć na luz i odpocznij. Panuję nad sytuacją w firmie, nie musisz się martwić".
Billy wpatrywał się w plecy Lucasa z furią, rzężąc, gdy wyciągał rękę, desperacko próbując ściągnąć go z powrotem. Mógł jednak tylko patrzeć bezradnie, jak Lucas zn






