Donovan odszedł wzburzony, a jego gniew był widoczny w każdym kroku.
"Tato" – zawołała za nim Vivian.
Vivian bezradnie patrzyła, jak znika w oddali. Pociągnęła nosem, a widząc, że Micah wciąż stoi w pobliżu, zmusiła się do uspokojenia.
"Micah, słyszałeś to?" – zapytała cicho. Ona i jego mama były w tym samym wieku, ale w skomplikowanym drzewie genealogicznym Nelsonów ona i Micah byli technicznie r






