Czasami po prostu nie nadążał za tokiem myślenia Sophii. Delikatnie pstryknął ją w nos.
"Niegrzeczna" – droczył się.
Fala gorąca zalała Sophię od stóp do głów. Zlana rumieńcem wstała, a jej policzki płonęły.
"Twoje oparzenie jest właściwie dość poważne. Postaraj się, żeby żaden materiał go nie dotykał. Inaczej może być gorzej" – powiedziała Sophia.
Gdyby pęcherze otarły się od ubrań i wdałoby się






