Twarz Susan stężała. Pomyślała: 'Czy ona upokarza mnie przy wszystkich? To po prostu podłe'.
Ale nie odważyła się otwarcie sprzeciwić Sophii. W końcu każda kobieta wiedziała, jak niebezpieczne mogą być podszepty w sypialni.
Nie mogła sobie teraz pozwolić na zadzieranie z Sophią.
Susan zmusiła się do przeprosin. Powiedziała: „Przepraszam, panno Evans. Nie będę już wierzyć w plotki ani ich rozsiewać






