Sophia uważała jego wytłumaczenie za szczyt ironii. To przecież on wybrał nazwę „Posiadłość Zmierzchu” zaledwie sześć miesięcy temu – jako obietnicę, że wspólnie będą tu oglądać każdy zachód słońca.
Kiedyś jego słodkie słowa głęboko ją poruszały, lecz teraz jego wyjaśnienia brzmiały całkowicie pusto.
„Zmienianie tego z powrotem to kłopot. Jest dobrze tak, jak jest” – powiedziała sucho Sophia.
W ko






