"Tatusiu, dzięki Bogu jesteś moim prawdziwym tatą. Gdybyś ty też przestał mnie kochać, co bym zrobiła?"
Mówi się, że najbardziej morderczy atak to ten wymierzony prosto w serce.
Słowa Erin były jak przekręcanie noża coraz głębiej w sercu Williama.
Erin po prostu nie mogła uwierzyć, że William naprawdę mógł zaakceptować fakt, iż Vivian ma nieślubną córkę, bez żadnego poczucia żalu czy dyskomfortu.






