Słowa Lucasa uderzyły w Sophię niczym fizyczny cios, a na jej skórze wystąpił zimny pot.
Walcząc o opanowanie, odwzajemniła jego przenikliwe spojrzenie i wymusiła z siebie suchy, sztuczny śmiech. "Posłuchaj sam siebie. Gdybym była w ciąży, twoja matka trzymałaby mnie pod kloszem. Dlaczego miałabym wybrać to piekło zamiast tego?"
To był cios poniżej pasa, ale skuteczny. Obsesja Helen na punkcie wnu






