Pomyślała: „Gdybym wciąż była singielką, flirtowanie z kilkoma przystojniakami to byłaby błahostka – tylko zabawny sposób na zabicie czasu.
Ale teraz, skoro jestem z Richardem, to jeśli zacznę przypatrywać się innym facetom, czyż nie będzie to zwykła zdrada?”.
Annabelle wyciągnęła rękę i puknęła ją w czoło. – Ale z ciebie świętoszka – rzuciła.
Pozostałe bywalczynie salonów zdążyły już wybrać swoic






