Vivian zapłaciła za to z własnej kieszeni.
"Czy to ty zepsułaś bransoletkę?" — zapytał William. Nie był głupi — głupiec nie przetrwałby za granicą dziesięciu lat w tym całym międzynarodowym chaosie.
Jego słowa trafiły w sedno. Erin wyglądała na lekko zmieszaną, ale odgryzła się bez cienia skruchy.
"Tak, ja ją zepsułam. Po prostu nie chciałam, żeby ten bękart cokolwiek z tego miał" — odparowała Eri






