Sophia musiała tam być od jakiegoś czasu i prawdopodobnie podsłuchała rozmowę Vivian i Edmunda.
Vivian zdenerwowała się i szybko podeszła. – Sophie, od kiedy tu jesteś? Słyszałaś, o czym rozmawialiśmy?
Sophia poczuła ulgę... nigdy nie oczekiwała, że Vivian będzie ją traktować z macierzyńskim uczuciem.
Kiedy więc usłyszała, jak Vivian odmawia uznania jej przed Edmundem, nie poczuła się zbytnio zran






