Richard nie potrafił tak naprawdę wyczuć różnicy. Był najmłodszy, a po tym, jak matka go urodziła, jej zdrowie podupadło; musiała dużo odpoczywać, więc od tamtej pory rzadko gotowała.
Poza tym zawsze mieszkali w mieście, używając kuchenek gazowych zamiast prawdziwego pieca opalanego drewnem, więc jedzenie nigdy nie miało tego samego dymnego, domowego smaku.
Na wzmiankę o swojej zmarłej żonie Edmun






