Pełne wyższości spojrzenie Sophii i jej kpiący, lekki uśmieszek sprawiły, że w Emily aż zagotowała się krew.
Zacisnęła dłonie w pięści, myśląc: „Tak czy inaczej, zetrę ten zadowolony uśmieszek z jej twarzy”.
Emily błyskawicznie wyciągnęła telefon, otworzyła galerię zdjęć i pomachała nim tuż przed twarzą Sophii.
Powiedziała: – Spójrz, kto to taki. A co by było, gdybym wrzuciła te zdjęcia posiniaczo






