Głos Sierry był niepokojąco spokojny, kiedy to mówiła.
– Za każdym razem, gdy ojciec przegrywał pieniądze, wracał do domu i bił matkę. Kiedy byłam mała, próbowałam jej bronić. Rzucałam się przed nią, myśląc, że jeśli to ja przyjmę ciosy, jemu jej oszczędzi.
Zaśmiała się cicho, gorzko i chłodno. – Ale ona ani razu nie próbowała mnie chronić. Powiedziałabym wręcz, że czuła ulgę. Bo dopóki ja tam b






