Jeszcze przed chwilą Dickson był w stanie najwyższej gotowości i tego nie odczuwał, ale teraz, gdy się odprężył, widok wszelkiej maści ludzi natychmiast wywołał w nim dyskomfort. Chciał czym prędzej wracać, ale właśnie w tej chwili na kogoś wpadł, co tylko spotęgowało jego zdenerwowanie.
Szybko mruknął „Przepraszam” i odwrócił się do ucieczki, ale nieznajomy go zatrzymał: „Hej, wyglądasz bardzo zn






