Zanim ktokolwiek zdążył się odezwać, rozległ się głos Jonathana: „Sierro, przyniosłem kwiaty”.
„Pan Yeager?”.
Denise była tak podekscytowana na widok Jonathana, że nawet nie usłyszała, co mówił do Sierry.
„Dziękuję!”.
Sierra podeszła do Jonathana, który uśmiechnął się pobłażliwie: „Skąd ta oficjalność?”.
Mówiąc to, podniósł dłoń i pieszczotliwie uszczypnął Sierrę w policzek. Nie tylko wszyscy obec






