Jonathan aż nazbyt dobrze znał nazwisko Richardson.
Jak każdy w tej branży.
Ale między Jonathanem, z którym miał do czynienia Kason, a tym, którego znał on sam, była ogromna różnica.
"Jesteś pewien, że to on?" – zapytał pan Richardson.
Kason zawahał się.
Nie brał tego pod uwagę.
Oszust?
To nie wydawało się prawdopodobne.
Zastanowił się przez chwilę, po czym skinął głową.
"Uczy na Uniwersytecie Nor






