Jonathan jej nie zawiódł.
Wpatrywał się w zwęglone resztki dziennika obserwacji w zlewie, z ponurą twarzą.
Wystarczyło, by go otworzył, a dowiedziałby się dokładnie, przez co przeszła Sierra podczas tych trzech lat.
Był przyzwyczajony do kontrolowania sytuacji, do upewniania się, że nic nie wymyka mu się z rąk.
Ale tym razem, po rozważeniu konsekwencji, postanowił odpuścić.
Jeśli Sierra nie chciał






