"Czegoś potrzebujesz?" zapytała ostrożnie Sierra.
Chłopak pokręcił głową. "Nie, niczego."
Sierra nie przywiązała do tego większej wagi, kiwnęła uprzejmie głową i odeszła.
Jose stał tam ze skomplikowanym wyrazem twarzy. Przyszedł tu dziś z zamiarem ujawnienia swojej tożsamości i zaproszenia Sierry na bankiet urodzinowy swojego brata.
Mam złe przeczucie, że dzisiejszej nocy coś się wydarzy.
Ale kied






