Ich spojrzenia się skrzyżowały, a w oczach drugiego obaj dostrzegli to samo – mordercze zamiary.
Shane pierwszy odwrócił wzrok, czując skok adrenaliny.
Cóż, to już nie moja wina. Z tego nie mógłbym się wycofać, nawet gdybym chciał.
Nie spodziewał się, że Jonathan okaże się takim zakochanym głupcem.
Uparte spojrzenie Sierry przemknęło mu przez myśl, wprawiając go w chwilowe oszołomienie.
Kiedy tak






