Biologicznie rzecz biorąc, byli jej rodziną.
A jednak, oto stała tutaj, rozrywając ich na strzępy.
Jonathan powinien uważać, że jest okropna, robiąc coś takiego, prawda?
Ale on zamiast tego uśmiechnął się, wyglądając na niespodziewanie zadowolonego.
"Skąd w ogóle pomysł, że mam tak silne poczucie moralności?"
"Umiejętność oddawania ciosów to dobra rzecz."
"A poza tym, nie myliłaś się. Po prostu wy






