Kilka dni później Jonathan znalazł okazję, by porozmawiać z Quinn.
"To, że Dora codziennie chodzi za tobą krok w krok, nie jest rozwiązaniem na dłuższą metę" – powiedział. "Jeśli nie chce chodzić do przedszkola, niech zostanie w domu. Znalazłem dwie zaufane osoby — mogą wprowadzić się do ciebie i pomóc w opiece nad nią. Zdejmie to z ciebie presję, a Dora nie będzie musiała być ciągle wszędzie ciąg






