– Hmph.
Wayne prychnął chłodno, wciąż wyraźnie niezadowolony.
Jego najstarszy wnuk – przyszła głowa rodziny Wynnów – o mało nie został porwany na ich własnym terytorium. To była hańba. Gdyby wieść o tym się rozniosła, staliby się pośmiewiskiem.
Rodzina Wynnów zbyt długo trzymała się w cieniu. Ludzie zaczęli zapominać, jak potężni byli w rzeczywistości.
Cóż, nadszedł czas, by im o tym przypomnieć.






