Zadanie było jasne – wziąć Jonathana żywego. Ale teraz wszystko zaczynało się sypać.
Zadali sobie mnóstwo trudu, by zaaranżować tę zasadzkę. Gdyby nie ta ulotna chwila, kiedy opuścił gardę, nigdy nie udałoby im się obezwładnić kogoś takiego jak on.
– Wymyśl coś innego – wycedził przez zaciśnięte zęby drugi z mężczyzn.
Porażka nie wchodziła w grę. Jeśli wrócą z pustymi rękami, czeka ich śmierć.
Spo






