Jonathan usłyszał w słuchawce kroki i szelest bagażu. Szybko powiedział: – Wszystko w porządku. Chciałem tylko usłyszeć twój głos.
Sierra nie dyskutowała. Odpowiedziała po prostu: – Zarezerwowałam najwcześniejszy lot, jaki się dało. Jadę do ciebie.
To złamało opanowanie Jonathana. – Naprawdę nie musisz!
Choć tak bardzo chciał ją zobaczyć, nie mógł czuć się spokojnie, pozwalając jej podróżować same






