Dom Jonathana w ogóle nie pasował do jego zewnętrznej postawy. Nie był ciepły ani zachęcający – był przestronny, ale chłodny, niemal nie do odróżnienia od domu pokazowego. Był duży, z zaledwie nielicznymi śladami jego obecności porozrzucanymi tu i ówdzie.
Było oczywiste, że nigdy nie zjawiali się tu goście. Nie było nawet przygotowanych zapasowych kapci. Jonathan po prostu podał Sierrze swoje i ws






