Jonathan nie zdążył nawet odpowiedzieć, gdy Sierra nagle wybuchnęła śmiechem.
– Pff... Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać.
Powiedziała, że przeprasza, ale w jej wyrazie twarzy nie było najmniejszego śladu skruchy. Zamiast tego patrzyła na Evana z czystą kpiną.
– Po prostu uważam, że to zabawne. Evanie, od kiedy tak bardzo się o mnie troszczysz? Gdzie była ta cała opiekuńczość, kiedy faktyczni






