„Cześć” – marszczę brwi, widząc Derricka stojącego w progu. „Możemy porozmawiać?” – pyta. Kiwam głową i gestem zapraszam go do środka, co też czyni, zamykając za sobą drzwi.
„Co ty tu robisz?” – pytam zdziwiony, opierając się o ścianę, i obserwuję, jak przemierza mały pokój, pocierając kark, wyraźnie czymś zatroskany.
„Tristan, powinienem był to zrobić już dawno temu. Nie wiem, o czym ja, kurwa, m






