– Sophie jest na tyle dojrzała, by zrozumieć, że to tylko interesy. Potrzebujemy twojego talentu w Cult, a ja mogę załatwić, żeby firma pokryła twoje czesne na uniwersytecie. – Mówi mi i prawdopodobnie przewidział, że się oprę, gdy otwieram usta, bo unosi dłoń. – Które będziesz mogła spłacić, jak już zdobędziesz dyplom – dodaje z lekkim uśmieszkiem.
– Cole, sama nie wiem – szepczę, spuszczając wzr






