Izzy pokręciła głową, odstawiając szklankę z cichym brzękiem. "Nie warto" - powiedziała, powoli wypuszczając powietrze. "Odpuść to, Mario."
Maria uniosła brew. "Nie warto?"
"Włóczenie się z tym po sądach niczego nie zmieni" - ciągnęła Izzy. "Poza tym mam już umówione spotkanie z zarządem Grupy Rossi." Oparła się o tył loży, krzyżując ramiona. "Nie ma już sensu tracić czasu na Weiss Inc."
Maria prz






