– Co takiego? – Twarz Calena wykrzywiła się, ciemniejąc, gdy przetrawił usłyszane właśnie słowa. – Co ty właśnie powiedziałaś? – zażądał odpowiedzi.
– Powiedziała, że twój pomysł był zły – powtórzyła Monica, a jej ton brzmiał niemal jak udawana troska. – Szczerze mówiąc, nie wiem, co wstąpiło w Izzy. To znaczy, ja...
– Powiedziała, że mój pomysł był zły? – Głos Calena uniósł się z niedowierzaniem.






