Ella
Przyjęcie już dawno ucichło. Pożegnałam się już z Clarą, Daisy poszła spać, a teraz zostałam tylko ja, moi rodzice i Logan. Powietrze wpadające przez okno apartamentu pachniało deszczem; na horyzoncie zbierało się na burzę.
— Jesteś pewna, że nie chcesz tu po prostu dziś zostać, kochanie? — zapytała Moana, podążając za moim wzrokiem za okno. — Ma być burza.
— Poradzę sobie — powiedziałam, nie






