languageJęzyk

Rozdział 3 Przygoda na jedną noc

Autor: Aeliana Moreau 4 kwi 2026

Moana

Obudziło mnie światło słoneczne i rześka, ciepła letnia bryza wpadająca przez duże, otwarte podwójne drzwi balkonowe. Kiedy uchyliłam powieki, dźwięk miejskiej ulicy z dołu wypełnił moje uszy, a uczucie pulsującej głowy leżącej na pluszowej poduszce uświadomiło mi fakt, że nie byłam w swoim własnym łóżku.

Jęcząc, powoli uniosłam się na łokciach i potoczyłam wzrokiem po pokoju, podczas gdy przebłyski tego, co wydarzyło się zeszłej nocy, zaczęły zalewać mój umysł. Przypomniałam sobie, że byłam w barze, w tej jedwabistej, czarnej sukience, którą wybrałam… Przypomniałam sobie, jak piłam gin z tonikiem i jak zaczepił mnie mężczyzna w średnim wieku o niecnych zamiarach…

Zaczęły wracać do mnie również inne wspomnienia.

Przypomniałam sobie, że byłam na tylnym siedzeniu samochodu z przystojnym mężczyzną. Jego szyja była ciepła i miękka, gdy przyciskałam do niej usta. Początkowo próbował ukryć podniecenie, ale ostatecznie poddał się swojemu pożądaniu, prowadząc mnie do windy, która jechała do zarezerwowanego przez niego drogiego pokoju hotelowego. Dotarliśmy do pokoju, co chwilę zatrzymując się na korytarzu, by wpić się w siebie ustami i pieścić nawzajem swoje ciała. Pamiętałam, jak elektryzujące wydawały się jego dłonie na moim ciele, gdy chwycił mnie za talię przez jedwabną czarną sukienkę, i jak szybko ją zrzucił, gdy znaleźliśmy się bezpiecznie w pokoju hotelowym.

Zaniósł mnie na łóżko, podczas gdy ja całowałam jego szyję i podgryzałam go w ucho, a jego ciało wciskało się w moje, gdy kładł mnie na miękkich kocach. Trzymałam się jego klatki piersiowej, jakby od tego zależało moje życie, niezdarnie próbując rozpiąć mu koszulę; w końcu zmęczył się czekaniem, aż moje niezgrabne palce poradzą sobie z guzikami, i zrobił to sam, odsłaniając wyraźnie zarysowane mięśnie, gdy zrzucił z siebie ubranie.

Spędziliśmy noc w ekstazie, poruszając się w jedności w oświetlonym światłem księżyca pokoju hotelowym.

Kiedy w pełni dotarło do mnie, co wydarzyło się zeszłej nocy, powoli odwróciłam głowę w stronę mężczyzny, który spał obok mnie. Nawet we śnie pozostawał tak samo przystojny i seksowny jak zawsze, z prześcieradłem zsuniętym na biodra, odsłaniającym jego wyrzeźbiony tors i dolną część brzucha, co sprawiło, że moja twarz zapłonęła i poczerwieniała.

Ale… To był Edrick Morgan. Nowy szef mojego byłego chłopaka, który mnie zdradził.

Przygryzłam wargę i cicho wyślizgnęłam się z łóżka, szukając swoich majtek.

– Ekhem.

Odwróciłam się gwałtownie z majtkami w dłoni i zobaczyłam Edricka siedzącego na łóżku; jego chłodne, szare oczy były we mnie wpatrzone. Bez słowa wstał – przyprawiając mnie o rumieniec, gdy w pełni odsłonił swoje nagie ciało – i podszedł do miejsca, gdzie na podłodze leżały jego spodnie. Szybko wciągnęłam na siebie majtki i stanik, podczas gdy on zakładał bokserki, a potem patrzyłam, jak podnosi spodnie i szuka portfela w kieszeni.

– Masz – powiedział mrocznie, grzebiąc w portfelu i wyciągając gruby plik banknotów. Podszedł i wyciągnął go w moją stronę. – Weź to, ale pamiętaj, że to była jednorazowa transakcja.

Cofnęłam się o kilka kroków, a mój zakłopotany wyraz twarzy ustąpił miejsca gniewowi i oburzeniu.

– Ty… myślisz, że jestem prostytutką? – warknęłam.

Edrick tylko wzruszył ramionami i rzucił gotówkę pod moje stopy. – Nie ma znaczenia, czy nią jesteś, czy nie – powiedział chłodno, odchodząc i wciągając spodnie, odwrócony do mnie plecami. – Nikt nie sypia ze mną, nie oczekując w zamian czegoś ekstra. Twoje powściągliwe zachowanie ubiegłej nocy szybko zniknęło, gdy tylko ubrałem cię i zapłaciłem za twoje drinki, więc wiem, o co ci chodzi. Po prostu weź pieniądze i wyjdź.

Zmarszczyłam brwi, mrużąc oczy. – Nigdy nie chciałam twoich pieniędzy – powiedziała, a mój głos drżał ze złości, gdy podniosłam sukienkę z podłogi i ją założyłam. Gdybym wciąż miała swoje własne ubranie, zostawiłabym tę sukienkę na ziemi, ale nie miałam pojęcia, co w tym momencie stało się z moim poplamionym strojem.

– Przy okazji – mruknął Edrick, ignorując moje słowa i zapinając koszulę, wciąż stojąc tyłem do mnie – powinnaś nauczyć się nie przyjmować drinków od nieznajomych. Masz szczęście, że tam byłem i uratowałem cię przed tym facetem. Następnym razem kieruj się podstawowym zdrowym rozsądkiem.

Zatrzymałam się, zaciskając zęby, i naciągnęłam do końca sukienkę, zanim odpowiedziałam.

– Jesteś dokładnie tak samo zimny i bezduszny, jak mówią.

Edrick nie odpowiedział, a ja nie zamierzałam tu sterczeć, żeby sprawdzić, czy coś jeszcze wymyśli. Z prychnięciem złapałam moje wczorajsze szpilki z paskami i poszłam boso w stronę drzwi, ciężko stąpając. Moja dłoń przez moment spoczywała na klamce, kiedy kipiałam ze złości, a kiedy otworzyłam drzwi na oścież, zawołałam jeszcze przez ramię:

– Nie możesz po prostu rzucać w każdego pieniędzmi, gdy masz wyrzuty sumienia – warknęłam, po czym wyszłam, zatrzaskując za sobą drzwi.

Gdy tylko dotarłam do domu, zrzuciłam z siebie sukienkę i szpilki i rzuciłam je w kąt, gdy złość na obu – Sama i Edricka – wrzała we mnie. Marszcząc brwi i mrucząc coś do siebie, pomaszerowałam w samej bieliźnie do lodówki i wyjęłam mleko, by nalać sobie miskę płatków. Płatki to było właściwie wszystko, co miałam do jedzenia, ale na samą myśl o wzięciu pieniędzy Edricka Morgana po przygodzie na jedną noc, czułam się gorzej niż wtedy, gdy przymierałam głodem.

Kiedy właśnie miałam wziąć pierwszy kęs płatków, mój telefon zaczął dzwonić. Przewróciłam oczami, spodziewając się, że to Sam będzie błagał mnie o powrót, ale zmrużyłam oczy, gdy zauważyłam, że to nieznany numer.

– Halo? – powiedziałam, mieszając płatki łyżką, w połowie spodziewając się spamera po drugiej stronie.

– Dzień dobry. Czy dodzwoniłam się do Moany Fowler?

– Tak – odpowiedziałam.

– Nazywam się Nancy Grace. Dzwonię z agencji Au Pair.

Moje oczy rozszerzyły się, a ja upuściłam łyżkę, nie przejmując się tym, że zatonęła głęboko w mleku. Od miesięcy próbowałam znaleźć pracę jako niania za pośrednictwem agencji Au Pair, ale jak dotąd nie znaleźli dla mnie żadnej odpowiedniej posady. Trwało to tak długo, że zdążyłam już całkowicie stracić nadzieję.

– Znaleźliśmy dla pani zlecenie – powiedziała Nancy śpiewnym głosem. – Jest to praca na pełen etat, z zamieszkaniem u samotnego ojca ze statusem Alfy. Czy jest pani dostępna, aby jeszcze dziś pojechać na miejsce, poznać rodzinę i odbyć rozmowę kwalifikacyjną?

– T-Tak – powiedziałam, poświęcając całą swoją energię na zachowanie opanowania. – Z wielką przyjemnością.

– Wspaniale – odpowiedziała Nancy. – Spodziewają się pani dzisiaj o czternastej. Wyślę pani SMS-em adres, jak tylko skończymy rozmawiać.

– Bardzo dziękuję – odparłam.

– Proszę bardzo. Och, i Moana… powinna pani wiedzieć, że nie będzie pani jedyną kandydatką na to stanowisko. Radziłabym dołożyć wszelkich starań, by zrobić dobre pierwsze wrażenie; praca dla tej rodziny to szansa, która trafia się raz w życiu, a wynagrodzenie jest bezkonkurencyjne.

Na słowa Nancy serce mi zamarło; otworzyłam usta, by zapytać, co to za rodzina, ale zanim zdążyłam to zrobić, kobieta się rozłączyła i powitała mnie głucha cisza po drugiej stronie.

Marszcząc brwi po tak gwałtownym zakończeniu rozmowy, odłożyłam telefon i wpatrywałam się w niego, gdy na ekranie pojawiło się powiadomienie ze szczegółami adresu.

Cóż to za rodzina, która tak dobrze płaci niani?

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 3: Rozdział 3 Przygoda na jedną noc - Pułapka Niani Alfy: Związać się z Szefem Mojego Byłego | StoriesNook