LIAM
Odwróciłem się, zostawiając ją tam samą, wyglądającą na kurewsko zdruzgotaną. Gniew, który we mnie płonął, wymykał się spod mojej kontroli. Nieważne, jak bardzo starałem się uspokoić burzę wewnątrz mnie, nie potrafiłem. Musiałem stąd uciec, zanim wyrządzę jakiekolwiek szkody.
Zbiegłem pośpiesznie ze schodów. Wściekłość mojego wilka nie leżała już w moich rękach. Moje pazury i kły już się wy






