RAVEN
W chwili, gdy te iskry przez mnie przepłynęły, moje oczy zapłonęły, gdy spojrzałam na mężczyznę pode mną.
– A to jeszcze lepszy cios! – warknęłam cicho, po czym uderzyłam go prosto w nos.
Ohydny chrzęst złamanej kości przyniósł mi satysfakcję. Jak on śmiał!
Zeskoczyłam z niego, opierając się pokusie kopnięcia go w jaja, i zamiast tego kopnęłam go w kolano, mocno!
Jak on śmiał!
Chwytając but






