LIAM
Patrzenie, jak siedzi tam i oblizuje wargi, obserwując mnie, sprawiło, że uśmiechnąłem się lekko. Była wspaniała i cholernie idealna. Sposób, w jaki jej oczy błyszczały, gdy patrzyła na ciasto przed sobą...
Ten cień dekoltu, który widzę... Włosy okalające jej twarz, grzywka wpadająca do oczu i ten przydymiony czarny makijaż. Jej zapach otulał mnie zachęcająco; choć bardzo chciałem, byśmy byli






