LIAM
Jasne światło, tylko to byłem w stanie dostrzec. Niczego nie słyszałem, niczego nie czułem…
Otworzyłem oczy i rozejrzałem się dookoła, jednak wszędzie otaczało mnie tylko światło. Było oślepiające, a mimo to nie raniło oczu.
Już mnie nie bolało… Usiadłem powoli.
Gdzie ja jestem?
„Nie jesteś nigdzie, po prostu pomiędzy życiem a śmiercią” – rozległ się majestatyczny głos. Był silny i piękn






