Mężczyzna w garniturze próbował brzmieć autorytatywnie. "Wystarczy już tego gadania. Wyprowadźcie ją stąd."
Dwaj członkowie personelu ruszyli naprzód z ponurymi minami i sięgnęli ku ramionom Chloe.
Ale Chloe się nie cofnęła. Stała zupełnie nieruchomo, nawet nie mrugnąwszy okiem.
"Stać!"
Właśnie w chwili, gdy ich dłonie miały jej dotknąć, ostry rozkaz przeciął powietrze.
Wszystkie głowy odwróciły s






