– Jenarth. Jeśli chcesz z tego wyjść żywy, musisz uciekać. Natychmiast. – Głos Roberta zniżył się, stając się poważny. – Twoja matka oszalała. Jeśli tu zostaniesz, to nie skończy się dla ciebie dobrze. Moja matka wpadnie w furię, a kiedy jest zła, robi się niebezpiecznie. Twoja matka z tego nie wyjdzie.
– Cofnij to! – warknął Jenarth. Rzucił się do przodu, znów chwytając Roberta za kołnierz, z uni






