– Ja... – Chloe właśnie miała odpowiedzieć Landonowi, gdy nagle ktoś chwycił ją za nadgarstek. Jakaś sylwetka skoczyła do przodu, pociągnęła ją z siłą, a w następnej chwili wepchnęła do samochodu, który z piskiem opon zatrzymał się przy krawężniku.
Pojazd zdawał się wyrastać spod ziemi, jakby tylko na to czekał.
Chloe ledwo miała czas przetrawić to, co się dzieje. Ktoś wciągnął ją na przedni fotel






