Było jasne jak słońce, na kogo czekał.
Do środka wszedł Robert, ubrany w miniaturowy garnitur. Landon postąpił krok naprzód, a jego wzrok powędrował prosto za Roberta, w nadziei, że ujrzy osobę, której się spodziewał. Nic z tego. Zamiast tego jego spojrzenie spoczęło na niezwykle eleganckiej i oszałamiającej kobiecie.
Ta piękna twarz, długie, swobodnie opadające włosy... Landon zamrugał. Wyglądała






