Syk...
Dźwięk przeciął ciszę namiotu pierwszej pomocy. Wszyscy się odwrócili.
Chloe mocno przyciągnęła Oralię do siebie. Siła sprawiła, że obie upadły na ziemię – Oralia została bezpiecznie przygwożdżona pod Chloe.
Oralia podniosła się, oszołomiona. Kręciło jej się w głowie. Nie rozumiała, co się dzieje.
"Kochanie, o co chodzi?"
"Nie ruszaj się" – powiedziała stanowczo Chloe.
Oralia zamarła. Dopie






