– Niech go ktoś natychmiast zbada! – powiedział Bruce, po czym odwrócił się do Eugene'a z troską. – Panie...
Eugene spojrzał na Bruce'a, a potem na Chloe. Jego głos był cichy, ale stanowczy. – Nie możesz ciągle być tak lekkomyślna.
Chloe nie odpowiedziała. Jej wzrok utkwiony był w dłoni Eugene'a. Kiedy Bruce zabierał węża, zauważyła coś – smugę krwi na jego białym rękawie. Czy to krew węża? A może






