Widząc, jak Eugene traci przytomność, Landon nie przejmował się obecnością Chloe; po prostu ciągle mamrotał pod nosem.
– Jeśli coś ci się stanie, twój ojciec rozniesie to miasto na strzępy. – Zauważył ciemniejący ślad ugryzienia na nadgarstku Eugene'a. Dłoń już zaczęła puchnąć. Gdyby minęło więcej czasu, nie był pewien, czy Eugene by z tego wyszedł.
Chloe milczała. Rozumiała, że ostry ton Landona






