Gdy Jennifer skończyła mówić, wzięła Jenartha za rękę i powiedziała miękko: "Jenarth, idź pobawić się na chwilę w swoim pokoju."
"Dobrze, mamusiu." Jenarth puścił ją i pobiegł prosto na górę, celowo ignorując wściekłe spojrzenie Madilyn.
"Jennifer, nie przeciągaj struny. Czy ja kiedykolwiek zgodziłam się na twój powrót?" Madilyn zacisnęła zęby, gotowa wyładować swój gniew, gdy głos Arthura przecią






